FAZA 2 – faza równomiernego rytmu utraty wagi

FAZA 3 - faza utrwalenia – by uchronić się przed efektem Jo-Jo

 

Skąd mamy wiedzieć, że czas już na dietę?

Kolejne ważenie wywołuje w nas dreszcz przerażenia? Stroje, które kiedyś spadały z nas teraz się nie dopinają? Przed zbliżającymi się wakacjami zaczynamy przekonywać męża i dzieci, że wyjazd nad morze to strata pieniędzy? Wszystkie te symptomy sugerują nam, że nadszedł już czas przejścia na dietę.

A jednak wiele osób nie robi tego z dostateczną wiarą w ostateczny sukces i trudno im się dziwić. Dla znacznego odsetka Polaków jest to kolejne z rzędu podejście do odchudzania, gdy zaś ma się na koncie kilka, a niekiedy nawet kilkanaście nieudanych prób trudno o entuzjazm i optymizm. Co prawda przekonuje się nas, że dieta białkowa jest inna niż te, które stosowaliśmy wcześniej, a tym samym korzystanie ze stwarzanych przez nią możliwości okazuje się bardziej niż opłacalne, trudno jednak uwierzyć w takie zapewnienia, gdy ma się na swoim koncie wiele negatywnych doświadczeń. Jeżeli nie chcemy przeżyć kolejnego, zastanówmy się nad tym, co wcześniej przesądzało o naszych niepowodzeniach, zrozumienie przedmiotu naszych obaw pozwoli nam bowiem na skuteczniejszą walkę z nimi.

Każdej osobie odchudzającej się towarzyszą pewne lęki. Dla jednej grupy niepokojący wydaje się negatywny wpływ diety na nasze zdrowie, inna z kolei obawia się, że jej otoczenie zareaguje sceptycznie na kolejną próbę pozbycia się nadwagi. Nie brakuje też osób, które nie są pewne nie innych, ale samych siebie nie mają bowiem pojęcia, czy będą w stanie uporać się z dość surowymi wymaganiami, jakie stawia przed nimi dieta białkowa. Żadna z wymienionych tutaj przyczyn nie wydaje się nam nieistotna, każda zasługuje też na to, abyśmy poświęcili jej uwagę. Przystępując do odchudzania musimy być pewni, że właśnie tego chcemy, w przeciwnym razie bowiem nasze działania zakończą się niepowodzeniem.

Jeżeli nie jesteśmy w stanie porozumieć się z samym sobą nie przejmujmy się – nie tylko my mamy ten problem. Wiele osób otyłych jest tak silnie przeświadczonych o tym, że dieta nie przyniesie spodziewanych rezultatów, że sami zdają się ściągać na siebie niepowodzenia. Jeżeli nie chcemy iść w ich ślady nie bójmy się korzystania z porad specjalistów. Zarówno psycholog, jak i dietetyk mogą pomóc nam w znalezieniu właściwej motywacji i przekonaniu się o tym, że dieta białkowa nie jest wyzwaniem, które musi nas przytłaczać, jeżeli więc czujemy, że bierzemy na swoje barki zbyt duży ciężar – pomówmy o tym otwarcie.