FAZA 2 – faza równomiernego rytmu utraty wagi

FAZA 3 - faza utrwalenia – by uchronić się przed efektem Jo-Jo

 

Prawo do dumy z pierwszego sukcesu

Kończąc dietę Dukana w jej pierwszej fazie mamy prawo do tego, aby być z siebie dumni. Trudno nie zgodzić się z tym, że dojście do tego etapu wymagało od nas niemałego poświęcenia, trudno też ukrywać, że nie zawsze byliśmy w pełni przekonani o właściwości podejmowanych przez nas kroków. Pomyślnie zakończona faza ataku wzmacnia w nas świadomość, że możemy sami decydować o swoim życiu, trudno nie zgodzić się więc z tym, że jest ona niezwykle wartościowa.

Owszem, dieta proteinowa wcale nie kończy się w tym samym momencie, w którym przestajemy jeść wyłącznie białka, a osoby, które przestrzegają jej zasad nie ukrywają tego, że zachowanie dyscypliny po pierwszym etapie nie jest łatwe. Fizycznie bardziej atrakcyjni, a do tego wzmocnieni psychicznie nabywamy pewności, że dawne problemy z wagą mamy już za sobą, wtedy zaś nietrudno o potknięcia. Pułapek może być co najmniej kilka, a brak ostrożności jest w stanie zniweczyć nasze dotychczasowe osiągnięcia, z całą pewnością jednak mamy prawo do chwili pełnego zadowolenia ze swojego osiągnięcia. Po zakończeniu fazy ataku możemy zatem udać się na zakupy (przydadzą nam się, bo z pewnością po utracie kilku kilogramów odczujemy pewne braki w naszej garderobie), spotkać się z przyjaciółkami, które kibicowały nam najwierniej albo uczcić pierwszy sukces w towarzystwie rodziny. Bo przecież to, że mamy do czynienia z sukcesem nie powinno budzić naszych wątpliwości.

W tym miejscu warto jednak upomnieć osoby będące zwolennikami zbyt długiego świętowania przypominając im, że zdecydowanie nie jest one wskazane. Przed nami otwiera się jeszcze szereg wyzwań, a problemy z wagą wcale nie zostały rozwiązane. Świętowanie wiążące się z zerwaniem z zasadami diety białkowej jest więc nie tylko niewskazane. Najprawdopodobniej jest po prostu jedną z najgorszych rzeczy, które mogą się nam przydarzyć i jako takiego powinniśmy go unikać. Po zakończeniu pierwszej fazy diety Dukana powinniśmy zatem powiedzieć sobie dobitnie, że walka nie tylko się jeszcze nie skończyła, ale nawet – że teraz nie musi być wcale prostsza niż wcześniej. Pamiętajmy jednak i o tym, że mamy już za sobą pierwszy znaczący sukces, do którego możemy sięgać pamięcią zawsze, gdy nabierzemy wątpliwości, co do celowości podejmowanych przez nas działań i zaczniemy zastanawiać się nad tym, czy rzeczywiście jesteśmy w stanie sprostać wymogom diety.